Po niezwykłym ślubie wyruszyliśmy w niezwykłą podróż poślubną. 12 tys. kilometrów na południe, za równik. Na Mauritius. Wbrew pozorom koszt całej wyprawy wyszedł niewiele wyższy niż wakacje w dobrym hotelu nad Morzem Śródziemnym, za to klimaty zupełnie inne (wkrótce postaram się opublikować kilka porad dla tych, co chcieliby ruszyć w taką podróż). Naprawdę warto.